Słowo na niedzielę cz. 2

[Słowo na niedzielę]
Do chłopców na stanowiskach niedorzecznika praw dziecka i ministranta edukacji
„Siłą możesz mi zabrać wiele.
Ale siłą nie możesz mi niczego dać.”
Podstawą Dramy jest prawo do wolności i wyboru. Filozofia Dramy opiera się na filozofii teatru. A teatr to głos, który nie powinien mówić, co jest dobre a co złe.
Gdy słyszę ministranta edukacji, który chce dodawać dzieła Pana Jana Pawła II do kanonu lektur.
Może damy chociaż jedną książkę o:

  • Edukacji finansowej?
  • Umiejętnościach społecznych?
  • Komunikacji?
  • Poczuciu własnej wartości?
  • Podstawach filozofii?
  • Podstawach psychologii?
    Rozumiem, że Pan Jan Paweł II jest ważny dla niektórych — jego słowa i prośby, żeby nie stawiać mu pomników, tylko robić coś dobrego dla ludzi, idąc w stronę budowy parkingów imienia Jana Pawła II chyba lekko pobłądziły.
    Ministrant edukacji chce wyciągać konsekwencje wobec uczelni wyższych i szkół, za wspieranie protestów.
    Chce skończyć z pedagogiką innowacyjności i nowoczesności.
    A jego ziomeczki odrzucają dokument dotyczący aspektów etycznych AI, ze względu na fakt, że pojawiło się w nim słowo „gender”.
    Rozumiem, że komputery, też padły ofiarą ideologii gender – biedactwa.
    Mówił coś jeszcze o pedagogice wstydu.
    Polecam przyjrzeć się przesłaniu „Pedagogiki uciśnionych” Pedagogy of the Oppressed — Paula Freire. Jest dziś zdecydowanie bardziej adekwatna.
    Ponieważ, trochę osób pisze w wiadomościach prywatnych, że doniosą do mnie komu trzeba i że mnie zwolnią, w żadnej szkole nie postawie swojej lewackiej stopy — jakby co mogę skakać tylko na prawej. Obiecuję, lewą nie dotykać ziemi.
    Nawet jeżeli, tak będzie, to mam na tym świecie kilka życzliwych osób, myślę, że z głodu nie umrę, nawet skacząc tylko na prawej nodze.