„DOJRZEWANIE — DRAMY RADĘ” Artykuł 6 w rolach głównych: odpuszczanie

Jeżeli czegoś nie zrobiliście, to znaczy, że nie mogliście tego zrobić czyli rzecz o odpuszczaniu

Minął tydzień, a ja nawet nie zdążyłam…

Obiecałem sobie, że do końca tygodnia…

Jestem złą matką, bo…

Nie zasługuję na to, żeby…

Nie umiem sobie wybaczyć, że…

Czy to moja wina, że nie dałem rady?

Siedem dni, sto sześćdziesiąt osiem godzin, ponad dziesięć tysięcy minut, a ja przeczytałam tylko jedną książkę.

Wszyscy mówią żeby myśleć pozytywnie – a ja nie potrafię.

Na warsztacie bym poprosił, żeby poniosły ręce w górę osoby, które mają podobnie.

Zdziwilibyście się ilu osobom – podobnie minął tydzień.

Może warto odpuścić?

Co to znaczy odpuścić?

Zrób proste ćwiczenie,

Napisz na małych karteczkach, wszystko co cię wkurza, złości, męczy, niepokoi, smuci.

Masz?

Teraz przeczytaj każdą z tych kartek.

Na prawo odłóż te, na które nie masz wpływu. Po lewej stronie, niech leżą kartki z tymi rzeczami na które masz wpływ.

Których jest więcej? Które Cię bardziej denerwują?

Nie mam wpływu, jak skomentujesz ten post, nie mam wpływu na to czy Ci się spodoba, ani na to ile będzie miał wyświetleń. Natomiast mam wpływ na to czy wezmę to do siebie czy odpuszczę.

Chciałaś/eś coś zacząć robić, przez ostatni tydzień, ale nie wyszło. Nie masz żadnego wpływu na to co się działo tydzień temu.

Miałem przyjemność pracować ze Studentkami prowadząc trening komunikacji interpersonalnej. Odpowiedzialność duża, bo to Przygotowanie Pedagogiczne.
Miałem pomysł, żeby zrobić i wymagać obecności na szkoleniu on-line, pięć godzin treningu, dwa moduły. Zastanowiłem się jednak wczoraj, czy sam bym chciał w czymś takim uczestniczyć? Z dziećmi i zwierzętami za plecami, stoma pytaniami do, z płaczem, szczekaniem, miałczeniem i innymi atrakcjami.

Udało nam się wypracować rozwiązanie.

Happy endu, jednak w tym poście nie będzie.


Piszą do mnie osoby uczestniczące w warsztatach z zakresu profilaktyki zdrowia psychicznego czy dramowego treningu umiejętności społecznych i ich rodzice – „czy może pan nam pomóc…?”

„Bo mówił pan, że, zdrowie jest ważne i że ważny jest sen i te konsekwencje naszych wyborów, to nasza odpowiedzialność…

A my już nie dajemy rady”

Dzieci zasypiają na klawiaturze, nie przy Netflixie, streamie, mediach społecznościowych,
tylko nad dziesiątym zadaniem z najważniejszego (czyt. mojego) przedmiotu.

Chcę wszystkim przypomnieć, że dzieci też doświadczają tego kryzysu, słyszą o zakażeniach, śmierci, pandemi – jak chcesz powiedzieć, że „to są tylko dzieci” to ugryźć się w język albo palca.


Nie chcę być złym prorokiem, ale jeżeli kwarantanna potrwa, dłużej niż do świąt  (a potrwa)
i niektórzy nie odpuszczą, to będzie dochodziło do tragedii.

Jeżeli sam/a nie ogarniasz „onlajnu” i swoją frustrację ładujesz w ilość zadawanych prac domowych, to nie ta droga. Zdrowie psychiczne uczniów i twoje jest ważniejsze niż słupki, egzaminy, matury czy ranking szkoły.

Gdzie ta droga?

Na dzień pisania tego wpisu, nie ma żadnych wytycznych z ministerstwa odnośnie edukacji on-line, konsultuję kilka szkół w sprawach związanych z przeciwdziałaniem wykluczeniu osób nie posiadających dostępu do Internetu.

Odkąd pamiętam w polskiej szkole miało być lepiej. A jest coraz gorzej. Uważam, że wiele szkół, które odwiedziłem przez ostatnie dziesięć lat, nie jest przystosowane do edukacji zdalnej.

500 narzędzi do nauki online – wspaniała wizja dla edukacji, prawda?

Nie prawda.

Zacznijmy od 70 artykułu konstytucji: „Każdy ma prawo do nauki”

Co z osobami które nie mają dostępu do komputera, Internetu, drukarki – nauczyciele będą przesyłali im lekcje gołębiami czy pocztą pantoflową?

A to dopiero początek, wielu problemów związanych z przymusowym przejściem do edukacji zdalnej, ponieważ nauczyciel w domu nie musi mieć komputera, kamerki, mikrofonu, statywu, oświetlenia, etc. Jeżeli nie ma sprzętu, to na czym przygotuje lekcje?

Według rozmów z nauczycielami, którzy przeszli na edukację zdalną, zajęło im to, razem
z nieobciążającym zakupem sprzętu, około dwóch lat.

Chętne dziecko x Zaangażowany rodzić x Zaangażowany nauczyciel x Sprawny system = Sukces

Gdy tylko jeden element nam z tej układanki wypadnie, będziemy mnożyć przez 0 i mieć 0.

„To po co nam nauczyciele, skoro wszystko mamy robić sami”

Przypomnę, że nie tak dawno, pracownicy służby zdrowia dostawali propozycję, żeby zmienili zawód.
Właśnie teraz doświadczasz tego, co się stanie gdy nauczyciele posłuchają twojej rady i zrezygnują z pracy.

Musimy sobie uświadomić, że to co się dzieje, to tylko objaw. Przyczyna leży wyżej, to jest niemalże wyłączna wina ministerstwa, które nie dało narzędzi, nie przygotowało żadnego systemu, nie ma pomysłu jak nie wykluczać.

Złości Cię to?

Wróć proszę do eksperymentu z kartkami.

I odpuść.

Odpuść, pamiętaj, masz wybór.

Artykuł możesz pobrać jako pdf klikając -> TU <-

Do zobaczenia w poniedziałek przy kawie.

Centrum Wsparcia Psychospołecznego Sp. z o.o. NIP: 5272917873 ul. Towarowa 35 lok. 102, 00-869 Warszawa